Kontuzja śródstopia skazała Damiana Kądziora na wózek inwalidzki. Zwątpiło wielu, ale nie on. – Syn nawet przez chwilę nie był załamany. Walczył, a trudna sytuacja jeszcze go umocniła. Zrozumiał, że do wszystkiego można dojść dzięki ciężkiej pracy – mówi ojciec piłkarza, Robert Kądzior.